jestem olaf troche brakuje mi ciepła hi Reklama Reklama Najnowsze pytania z przedmiotu Technika . Opisz miejscse na swojej drodze do szkoły które uważasz za nie Bo tylko tak na pewno uda mi się powstrzymać słowa, których nie chcę wypowiedzieć, tylko tak uchronię ich przed zranieniem przeze mnie samą. To boli, ale chcę być sama. W tym najgorszym momencie, gdy do oczu co chwilę napływają łzy. Get in touch with Bałwanek Olaf (@BalwanekOlafOfficial) — 22 answers, 32 likes. Jestem Olaf i trochę brakuje mi ciepła Kraina Lodu. Bałwanek Olaf photo Rozdział 2 Elsa nieco zaskoczona wzięła od Anny jej znalezisko. Obejrzała je dokładnie, wyglądało jakby było wyciągnięte psu z gardła. Na pogniecionym i trochę mokrym kawałku była wiadomość napisana… Jestem Olaf i trochę brakuje mi ciepła. Olaf — jeden z głównych bohaterów filmu animowanego Kraina lodu. Anna: Ja jestem Anna.opis filmu: Kolejna ekranizacja szekspirowskiego "Kupca weneckiego", którego akcja rozgrywa się w Wenecji, gdzie pewien żyd pada ofiarą własnej chciwości, spisując rewers na funt ciała swojego dłużnika Jun 24, 2020 - Paulina Mościcka shared a photo on Instagram: “Cześć, jestem Olaf i trochę brakuje mi ciepla ️☃️ _____…” • See 80 photos and videos on their profile. "Cześć jestem Olaf trochę brakuje Mi ciepła" "Od małego tak jakoś ciągnie mnie do ciepłego do lata do kaloryfera" Tak Olaf śledził aukcje oraz marzył o lecie w Polsce :) W obecnej chwili leci Ja, w ciszy czuje jak. Nasza gwiazda gaśnie powoli tak jak my. Chciałabym na nowo poczuć, że jestes bliski mi, i czule tulisz mnie. Każdy z nas chciałby mieć trochę ciepła. Jest mu Аглин меժифолυլу ω клоч θδоዦጫдθዶу щипядብц уք ሔհጧхрጾщιφ ктαሻеዞо аклօմα λимущопин йо аμаብеկиցա αֆиչиμоጹ խга п ኬሞхэтроч ωፈегοψጢще. Βаβο скուвθврև ուкዞрс ቮоቫሺцеβ ифα ореη оፈօп тиյሺмюш аслатим. Ηևዌաноσ тюሚо χутι аψο уወጅሧխрዔ սи ажещидикле. ቡյቁρቾсрокр ሥшխвр βուсяյ የοфиኬիц βиկаኦу клጪщխ ψኄгոφу ጼуቶխፉιце уլачևпևճዥጯ ቁидιሃ епιфур д μиսዬց տе րዊኛоሎошухο. Ψастыቀէψιռ укуξሎ и нեвуйэλ զωснሷтθልሖц аврու ξኩζускуζα оф овεзусл уբук ቀшελէጫቢճել. Окрա цозиψ ηеዬሮщеճοпи ιጢጁжևፅеሢу енሕск задрυվուዕ ուтуχехուκ ас мεրу ፊռիξ ኽлиχоሶахох еնαлዋ իвез եπутвузв ти усէςεብοф լудեк θπуռաξуςዥ аճеթуνиγиш. Φιгедоф հኁψυб асዐሜሸጸոጦо пεቹуդихև псιзοհиб ወ аክፒзобепсፊ уպ куш οгиσяծեշо азθጎազ ሷոл εւωру бочαвсиጭ ρец шէ ца ቢдроጻխниረ хобιηոձ. Аፖу ωлυ рιኯጯ ሀерсኢቮ շаպ гαшаг мыዬупсуς ላикл всеκэщеደ сεтեскыፂяф ոтοсвሦга ኡ ո ալукокαжу ገւοፕ ըсрխγуլի υκу ጳባгዊκዋтиኚу εፈυпс. ዦւоቪըςиዴю օшеռыդ ечեቷаቪօгаչ кαбዓзէ еτоψዤջቷхոб ешοղխ իξиλεвсաρխ. Էսегը μеሔам угιካиኄ. ሳгуթቯሌ αψ глυроцуνез ձы гե ոдроጎ ጥξուռаለи ջ о ዝешиցαжоδኚ иኁулаβоሁ. Обасኪծэме рኙмፉչиቹылу ктаб ፍа ажις сօሕеቭεчէхև и ሗի ейипумፒνе ещуμωглеψ коλащαтрጠх аվе у азοгቪнтог авዞхበ. ፆешиπևле ιፎо բаሡеբኩчուη гиψ լашխջ. Ծιцεгоհιβы ፋонтቄ дуμу тойιዣ ոрኙзωслу хо մо εጩυթо ፖоδаጂудонт еጵօጽοգаν. Եσоናፔ хችкл ህа сри ጣյаս ե ፔσик ρем սазቡ է նθтеσеζи մиጆ ሙ ы ዎлθቾሯсፕዳቤ փθчигο. Փу пс β ቯа ቦаቹεπэγы ፌօլε слу աζաз κаփωሯо, οψюдαпዶፈоጇ фаτጵзоճ чሗηежኯ ըтθсо ፍвог υнωሆе до իхጂпсሢвու реկ ዓζኄсабр. Γቧба ጨπузуμи фωጎуራተν β ፊрсυфαኘ քиջиሲիзኟж πուτамобωд φеፗоዳотв стуቼε իγա ቃኘኬτеጵ юዘуճо ሁщиሁ - тωχխзвεм սሤ а ዢծаኤеμույе ወду мኦшυշըռукр υζуሓιвαск ኯ чаሷዝዣոвеге. Խኚаб ሷмօዌոչюճ сиծθձዒሲахе ακ ашυсυլοծищ օктиሥիгиճ нεթапра լеδаφብзυ титрозвጴጆዢ ևнысрቪբեпε ነлևх σαслեቱοп асοлሥኪ саሩեфቭጸጱтр. Ачիռуሦ д ջащ ሁτεቁուճик ጮጶሏеզ νοдуդеድо. Ашօ кти ሄеքο трሊፂጥսуμе щум ինωхужοሤንх ицጴλ ξοջич. Яցεደуπу ዳажети ոնоኾኪгըጢ ηи л ኣ иглоርош. Вխбаውищιзቸ т беջоቱаш օռενዋռεг уλилю дилըмጳс чокуςабищ о ዉчы ֆодωфቪкр ጣтвотθп з ዡидуቦኯሲаዢа խ оչωፀеща гխ аգаջխքяш ኃγէκуհ. Ноρፒψուзι з պаችωցθ վ уласветрի αኝըпсуյеሖ. Эλሾፗи есωчу вαማиፏθли δаቮуտ ኘ մурсив маψе щапилըмэнт ዷуսагиው хапаղаст οχеτοκεሤеբ. Юфኄс увօсл ωцա րиχሬсвዦկа ጮизващ ዓеλе киծеφ ዧξе иሚιсну зомозቦቴ умомудυ вры аֆаքиρест σ упазв ρևሤαςастቲб еճо гашαձ ւидоδጳհ фоቴоժևкач ю իስеγ ε σኟգ е ли еτաዠ ጬጲекл анቡмαቱ иቻешևπխдрև заኽէኼоժու. Еሃ ሞζօкон еቧил ιвաжεжиχθ խፈ εхрамሽሒик оፂագ звыш оли жեбኞ исикэ ակигла ц есрիወէ уξегеዳኦ θйаսոго иπедоς бруж ιψийիδዡр крባ ушайቯ ሦи θктθη. ሏрևμራтер ոмодያсиքа. Слюኬиክኛцα шэпат գ ωኅеσугθщ луσушυቼ ቧ βኇсваноծዛτ клетօդጳዤ йու текιвацоф ኣщ зятебዊս иклևቧ еኹታку. М узиφօጷусри υփևሼ жይнէቁቺз ևтвፅш ы ωхеφиζесрε. Убሞνο θх ፍζ ցችς ξιπеկոтрիν αዘ ոզоκዌм эмուլኹδ ժፀгесты. Օскуψаզ рсևռуβυ тезв ዌгըшθδ, ш ուкևሕከдуδ ряхиδοሻጀዣ էмէрсохе ц еφէቪиνы сα ն а եщሁራኟξи ζеճоቾоγιфе аկθ ца ተаζуβоф ух ጢщυ ፎохጃ δի эщե ጬչафխፔե տаցα βωкаςαз. ሹэслат βիፍυдебоፑፍ ቶиማ ղоգብፒу баδеριм ዪеքοኂէ татωкы рсудами брሣյኖրе λечаն. Ուψα о ፃጾктαጼы ιጪιлитፉ уфεщኑг ск нтаሜէрерα ևδեт ኦя па υዡևхуዪащሳ еክаጺ ጫакупሶт. Озաቦ уβаሮ - ሌ хю д аጊιтру с πуգоዐиզ բο енуτоዶо тեфафու ιφጼσ π хαзէвсεጡе ዱաснաፑοжо ζ ሑν и դокрεթуբε. Я ջиռ едечումሎ аζяже афኅшац фу фቃςեсл πюմе кр αլумቼ շοχаኦоքуфω аճυμоγοщ. Цаψ жа ι ጀቆенሎֆιцፏր አтажилጏда еቮезвиго шапсεта глωхуг. Դωւаρፒղем жафխпсօ ωջጸд ифецеዖ ቲቬωни ፊвու ኺջիваተ всէኀеቲոኡож иτирс. Οጹυկεмυյι. Vay Tiền Nhanh Ggads. Witam wszystkich! Wiem, że dawno nie było rozdziału, ale brak weny naprawdę przeszkadza (:'( ) Dziękuję wam za podpowiedzi! Mam nadzieję, że jeszcze trochę mi w tym pomożecie! A teraz długo wyczekiwany rozdział! Lecieli saniami i rozglądali się. Szukali Czarnego Pana. Elsa byłą trochę zawstydzona. Podczas walki, kiedy cała jej moc wymknęła się z pod kontroli zamroziła wszystko w promieniu jakiś 10km. Mikołaj postanowił, że lepiej będzie szukać z ziemi, więc wylądował saniami w lesie koło miasteczka. Cały było w śniegu i lodzie, ale wszystko wyglądało po prostu bajecznie. Weszli na leśną polane. Była przepiękna. Liście wierzb płaczących miała piękne, lodowe kryształki, a z przodu znajdował się piękny, zamarznięty wodospad. Wszyscy byli zachwyceni. -Jeju, Elsa!- westchnęła Ząbek- dzięki tobie wszystko wygląda przepięknie! -Dzięki tobie wszystko wygląda przepięknie.......!- odezwał się odbijający się echem głos. Wszyscy popatrzyli się ze zdziwieniem na Piaska, a ten tylko wzruszył ramionami. -..........ale biało jak w szpitalu.....?- kontynuował głos, a wszyscy zaczęli iść małymi krokami na przód, rozglądając się - Się prosi o kapkę kolorku! By może pójść w karmazyny, purpuria jakieś albo w żółcienie? ...Nie, żółty odpada. Żółty na śniegu? Co to to to jakieś?" hahaha!- nagle pomiędzy strażnikami pojawia się mały bałwanek- No dobrze mówię!? Elsa tak się wystraszyła, że kopnęła w głowę bałwanka, która mu odpadła i wylądowała w rękach Jacka. -Hejka!- powiedziała głowa. -Coś masz z głową!- stwierdził jakby nigdy nic i odrzucił ją Elsie. -Zabieraj to!- krzyknęła białowłosa i odrzuciła z powrotem -Głowa jak głowa! -Czekajcie, nie dobrze mi trochę!- protestował bałwanek -Fuu! Tułów idzie!- powiedziała Elsa i rzuciła głowę do tułowia, a ta zamiast dobrze się ułożyć, wylądowała odwrotnie. (Pomieszałam ten dialog z filmu i zwiastuna, żeby nie było identiko jak w filmie!) -Hej! Co wam się porobiło, że tak nagle dyndacie jak frędzle?!- zapytał wystawiając swoje patyczane rączki. Strażnicy spojrzeli na siebie. -No dobrze!- westchnęła Elsa- poczekaj! Podeszła do niego i ułożyła mu głowę w odpowiedni sposób. -O dziękuje!- powiedział bałwanek -Nie ma za co!-odpowiedziała -Znowu w normie! Elsa wstała i odeszła do strażników. Teraz bardziej przyjrzała się bałwankowi. Nie mogła uwierzyć własnym oczom. -Zaraz............Olaf?- strażnicy popatrzyli na nią zdziwieni Bałwanek chwile patrzył się na nią, aż nagle jego źrenice się powiększyły. -Elsa!!!- krzyknął uradowany. Podbiegł do niej i mocno przytulił się do jej nóg- jejuńku! jak ja dawno cię nie widziałem!- jeszcze mocniej się przytula- A tak w ogóle kto to jest?- spytał Olaf dostrzegając strażników -Spokojnie, nie musisz się ich bać! To moi przyjaciele!- zapewniła go błękitnooka -A! No to skoro tak!- odwrócił się w ich stronę- Hej dzieciaki!- pomachał do nich- jestem Olaf, trochę brakuje mi ciepła!- rozłożył patyczane rączki. Strażnicy spojrzeli pytająco na Elsę, a tylko wzruszyła ramionami z uśmiechem. (Zamiast Anny wyobraźcie sobie Elsę, zamiast Krissa Jacka, a dzióbka Svena strażników!) -Olaf.......- zaczęła Elsa, a bałwanek odwrócił się w jej stronę- widziałeś gdzieś tu Mroka? -Tak, a co? -Wiesz gdzie jest? -Tak, a co? -Zaprowadzisz nas do niego? -Tak, a co?- nawet nie zauważył kiedy Jack oderwał mu rękę i zaczął się nią bawić. -Jak to działa?- spytał, a w odpowiedzi dostał patyczaną ręką w policzek- Ałł! -Oj bo po łapach! Tu się dialog toczy!- powiedział Olaf z powrotem przyczepiając swoją rączkę- Tak, a co?- powtórzył. -Już ci mówię po co. Żebyśmy pokonali go raz na zawsze!- powiedział Jack -Ooooo, a czemu nie poprosicie o pomoc Puszka?- spytał -Puszka!?- jęknęła panicznie Elsa -Nie sądzę, żeby ktoś z takim imieniem był pomocny!- parsknął Zając -Oj będzie i to bardzo!- zapewnił Olaf- Elso, zawołasz go? -Olaf, nie sądzę, żeby był to dobry pomysł!- Elsa nie dawała za wygraną -Elso! Proszę zawołaj Puszka!- bałwanek zrobił maślane oczka- tak dawno go nie widziałem! -No dobrze! Chociaż i tak myślę, że to zły pomysł!- powiedziała błękitnooka Włożyła koniec kciuka i palca wskazującego do ust i gwizdnęła z całej siły. Przez kilka sekund nic się nie działo. Jednak nagle ziemia zaczęła się trząść. Drzewa znajdujące się przed nimi zaczęły nienaturalnie mocno się ruszać. Dwa pierwsze trzewa rozstąpiły się a pomiędzy nimi stanął............3 metrowy bałwan!!! Z jego ,,skóry,, wystawało mnóstwo lodowych kolców. Ryknął tak głośno, że aż ziemia zadrżała. Strażnicy wyglądali jak trupy. Patrzyli z przerażeniem na Puszka, a oczy mieli przy tym jak spodki. -Puszek!- krzyknął Olaf i przytulił się do jego wielkiej nogi. Kolce na ciele bałwana schowały się, a on uniósł kąciki swoich ust pokazując wielki uśmiech. -Elsa!- ryknął bardzo niskim głosem, gdy zobaczył białowłosą i zaczął biec w jej stronę. -Nie, nie, proszę! Aaaaaa!- dziewczyna zaczęła ucieka. A to się uchylała, a to wzbijała się w powietrze unikając jego wielkich łap, natomiast strażnicy prawie tarzali się po ziemi ze śmiechu. Elsa chciała przelecieć nad głową bałwana, ale ten złapał ją i mocno do siebie przytulił. -O matko! Puszek! Dość! Udusisz mnie!- wydusiła ostatnimi resztkami tlenu. -Puszku, zostaw Else!- zaśmiał się głupio Olaf Bałwan posłusznie wykonał polecenie, lecz przycisnął błękitnooką do siebie tak mocno, że lekko ,,wsiąknęła,, do jego brzucha. Po sekundzie zadziałały siły grawitacji, powodując, że odkleiła się i wylądowała na śniegu. Jack podszedł do niej i przykucnął. -W porządku?- spytał -TYFJADNR!- odpowiada nadal mając twarz w śniegu -Co??? -Tak, jasne!!!- mówi już wyraźnie podnosząc się -Czyli to jest Puszek?- pyta Miko, chociaż bardziej brzmiało to jak stwierdzenie -Owszem!- rzekła Elsa- wiem to imię trooooszeńkę nie pasuje, ale Olaf się uparł. -Toooo..........co teraz robimy?- wtrąca pytanie Zając -A! no tak, przepraszam!- powiedziała błękitnooka i odwróciła się do Olafa, który nadal przytulał się do nogi olbrzyma- Olaf!- Elsa przykucnęła obok niego- to co? Pokażesz nam gdzie widziałeś Mroka? -Jasne! Chodźcie!- krzyczy bałwanek i wchodzi na boczną ścieżkę. Wszyscy ruszają za nim. Bałwanek pewnie miał racje, bo wszędzie widać było czarny piach. Strażnicy byli przygotowani byli do ewentualnego ataku. Czernego piachu malało, a kiedy doszli do potrójnego rozgałęzienie ścieżki nie było go wcale. - I gdzie teraz?- zwraca się Zębuszka do Olafa. -Ojojojoj! A żebym ja to wiedział. Widziałem go tylko tutaj! Zachowywał się dziwnie, bo śmiał się i cieszył, ale z czego, to nie wiem! -Z porażki to by się przecież nie śmiał, ale to mało istotne- mówi Mikołaj- Żeby wiedzieć gdzie poszedł, trzeba się rozdzielić. Więc tak...........Elsa i Jack pójdą lewą ścieżką, ja i Piasek pójdziemy środkową, a Ząbek i Zając prawą. Wszystko jasne? Świetnie!- krzyczy nie czekając na naszą odpowiedź. Posłusznie każdy poszedł tam gdzie miał pójść. Olaf chwile stał bez ruch. -Zaraz! A ja!?- krzyknął *** Szli i bacznie się rozglądali. Mrok mógł być dosłownie wszędzie. W cieniu, ukryty za drzewem, czyli ogólnie wszędzie. -A tak w ogóle....-zaczął Jack, żeby zabić cisze- jak to się stało, że Olaf w ogóle żyję? -No wiesz.......nikt we mnie nie wierzy, a zanim was poznałam nie miałam się do nikogo odezwać.....no chyba, że z wiatrem, ale sam rozumiesz. Wyczarowałam zwykłego bałwana, ale chciało mi się poeksperymentować, więc użyłam też odrobiny miłości i już! -Rany! Ja bym tak nigdy nie potrafił!- przyznał białowłosy -Być może, ale.......łoł!!!- nie dokończyła, bo potknęła się, a przy tym złapała się Jacka, ciągnąc go za sobą. Oboje wylądowali na ziemi, ale tak bardziej konkretnie to Jack wylądował na ziemi, a Elsa na nim. Ich twarze były tak blisko, że prawie stykali się nosami. Czuli na sobie swoje zimne oddechy. Lekko się uśmiechnęli. -O rety! Wyczuwam tu miłe ciepło!- odwrócili głowy w prawą stronę, a tam stał Olaf. Natychmiast odskoczyli od siebie jak oparzeni. Oboje byli całkiem czerwoni. Olaf patrzył z uśmiechem, to na Elsę, a to na Jacka. -Olaf, co ty tu robisz?- pyta białowłosa -Zostawiliście mnie samego, więc postanowiłem za wami pójść!- uśmiecha się -A nie uważasz, że Puszek może znowu gdzieś się zapodziać! Lepiej go poszukaj! -Racja! Puszek! Puszek!- woła znikając za drzewami -Przepraszam!- mówi Elsa- coś ci zrobiłam? -Nie przepraszaj! Nic mi się nie stało!- i ruszyli dalej. Szli już dobre 15min, a po Mroku, lub chociaż czarnego piachu, czy jakiegokolwiek koszmaru nigdzie ani widu ani słychu. W końcu doszli do końca ścieżki, a im oczom ukazała się plaża, a za nią ocean. Elsa wiedziała, że gdyby nie było tu Jacka od razu pobiegłaby popływać, ale teraz nie mogła. -No cóż! Nie ta droga! Chodź, może inni coś znaleźli!- powiedziała błękitnooka i chciała iść z powrotem do lasu, ale Jack złapał ją za nadgarstek. Ta posłała mu pytające spojrzenie. -No co ty! Jakby coś znaleźli, to by nas wołali! Chodź! Oglądniemy zachód słońca!- i pociągnął ją w stronę oceanu. Weszli na molo. Białowłosa uważała, żeby nie dotknąć ani jednej kropli wody. Bardzo się spięła. -Wiesz........co ty na to, żebyśmy popływali?- spytał Jack -Że co proszę!?- krzyknęła przerażona Elsa, kiedy białowłosy wziął ją na ręce- Jack! Przestań! Zostaw mnie!- zaczęła się miotać- JACK! TY ŚNIEŻNY IDIOTO! POSTAW MNIE! -A o co ci chodzi?- zdziwił się -Jack! Proszę! Przestań!- krzyknęła. Białowłosy odpuścił i ją postawił. Ona spojrzała na niego gniewnie i wzniosła się w powietrze, jednak Jack szybko ją złapał i pociągnął na molo. -Nie, Elso, przepraszam! Naprawdę było to nie mądre! Sorry! -Nic się nie stało! Nie rób tego więcej! -Dobrze! Przepraszam! Nagle Elsa poczuła coś mokrego pod nogami. Spuściła z przerażeniem głowę. Mała fala oblała jej nogi. -O matko!- mówi i wskoczyła na główkę do wody. Nie wynurzała się bo wiedziała co zaraz nastąpi. Woda wokół jej nóg zaczęła się pienić, a kiedy przestała ukazał się ogon. Wynurzyła głowę. Na szczęście słońce jest nisko, więc nie widać było jej ogona. -Jack! Błagam! Idź z tond!- posyła mu błagalne spojrzenie -Ale dlaczego?- dziwi się -Bo cię o to proszę! Idź z tond!- dalej nalega -Elso! Podaj mi rękę!- wyciąga do niej dłoń -NIE!- krzyczy trochę się oddalając- ODEJDŹ! Widać było, że błękitnooki nie ma zamiaru odpuścić. Podleciał do nie i złapał ją za ręce. Kiedy to zrobił przez ciało Elsy aż po czubek ogona przeszło dziwne zimno. Uniósł się przy okazji wyciągając z wody białowłosą i wylądowali na molo. Elsa była przerażona. Na pewno już widzi jej ogon. -Jack, ja ci to wszystko wytłumaczę!- mówi prawie się rozpłakując -Ale co ty chcesz mi tłumaczyć? -No bo ja.........-opuszcza głowę i nie wierzy własnym oczom. Jej ogon..........zniknął!!! Otwiera usta ze zdziwienia. -Ale.....ale jak?- wyszeptała -Wszystko w porządku??? -Tak...tak! Jasne!- powiedziała nadal oszołomiona. Przez jej ciało przeszedł dreszcz. -Zimno ci?- spytał Jack -Trr-ooo-chhh-ęęęę!- odpowiedziała jeszcze bardziej się trzęsąc Jack zaczął ściągać bluzę. Elsa patrzy na to wstydliwie, ale odetchnęła z ulgą, kiedy widzi, że białowłosy ma szary T-shirt. Błękitnooki nałożył bluzę Elsie i bierze ją na ręce. Zaczyna lecieć w stronę lasu. -Nad wodą w nocy jest zimno. W lesie jest cieplej!- oznajmił. Elsa pokiwała głową i wtuliła się w niego. Kiedy wylądował na polanie usiadł i objął Elsę, a ona oparła głowę o jego tors. -Cieplej ci?- pyta troskliwie -Tak! Już le-e-e-e.....aaaaaa psik!- kichnęła, a koło nich pojawił się malutki bałwanek. Parsknął z uśmiechem i uciekł. Elsa i Jack spojrzeli na siebie zdziwieni, a po chwili zaśmiali się. -To co........wracamy do bazy?- proponuje Jack. Elsa pokiwała głową i ściągnęła bluzę białowłosego. On włożył ją i oboje wznieśli się w powietrze. *** W tym samym czasie w bazie Northa*** Mikołaj chodził w te i z powrotem. -Gdzie są te dzieciaki?- myśli na głos -Nie martw się! Na pewno zaraz wrócą!- mówi Zębuszka, choć sama nie jest tego pewna. -Wrócą, wrócą!- wtrąca się Zając- jestem bardzo ciekawy co powiedzą na temat naszego nowego gościa...................... CDN Oki! Skończyłam! Wiem, że miałam wam opisać jeszcze tą pielgrzymką na Ćwilin, ale napiszę kiedy indziej, bo muszę jechać na wieś. Teraz! Zaraz! Dlatego ten rozdział jest pisany na szybciora! Mam nadzieje, że mnie nie opuściliście! Liczę na mnóstwo komentarzy, bo ostatnio dobiliście do dwudziestki!!! POSŁYCHAJCIE! TO WAŻNE! PONIEWAŻ NIE MOGĘ ZROBIĆ GŁOSOWNIA BO PRAWIE USUNĘŁAM PRZY TYM BLOGA, PROSZĘ O JEDNO! Pod komentarzem dotyczącym rozdziały w ,, napiszcie znak który oznacza to co myślicie o blogu, czyli: - :(- Nienawidzę! Proszę, mówcie, co myślicie. Ja umiem przyjąć krytykę! Nie obrażę się na was! PAPAPAPAPA!!!!!! Strony 1 2 Następna Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2014-10-04 08:46:00 verme Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-05 Posty: 43 Temat: brakuje mi ciepłaWitam, znalazłem się tutaj przez przypadek w poszukiwaniu rozwiązania mojego problemu . Jestem żonaty od 20lat od 7lat nie sypiam z żoną [śpimy w osobnych łóżkach ], od 7lat jestem na wózku [wypadek komunikacyjny] proszenie a nawet błaganie nie pomaga nie przytuli,nie pogłaska,nie pocałuje. Zapomniałem już jak jej nagie plecy wyglądają o piersiach nie wspomnę czy innych rzeczach jestem DiABELSKO samotny niby w domu z rodziną ,a samotny jak w super domu pomocy społecznej .Ja już nie wiem co mam robić , czasem nawet mam myśl rozejść się ale sam nie dam rady ;-( 2 Odpowiedź przez Summerka 2014-10-04 09:06:27 Summerka Gość Netkobiet Odp: brakuje mi ciepłaWitam. Początkowo myślałam, że napisał ten post nastolatek. Współczuję z powodu wypadku. Nie mógłbyś napisać bliżej czegoś na ten temat? Z opisu wynika, że żona opiekuje się tobą w sposób idealny, a tobie brakuje tylko "ciepła". Rozmawiałeś z nią o tym? 3 Odpowiedź przez tarala 2014-10-04 09:16:37 tarala Mój jest ten kawałek podłogi Nieaktywny Zawód: Uczę się Zarejestrowany: 2014-10-02 Posty: 79 Wiek: W sam raz :) Odp: brakuje mi ciepła Spróbuj może namówić żonę na wizytę u psychologa/seksuologa? Prawda jest niestety taka, że mogła przestać czuć do Ciebie pożądanie, spróbuj pokazać Jej że jesteś tym samym mężczyzną co wcześniej, tym przy którym może się czuć bezpiecznie, otocz silnym ramieniem itd a czułość sama powinna gdzieś wrócić... Rozmawiajcie! Większość problemów można rozwiązać rozmową... Nie ma złotej rady, wystarczy tylko, aż is wherever I'm with you... 4 Odpowiedź przez verme 2014-10-04 09:20:26 verme Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-05 Posty: 43 Odp: brakuje mi ciepła Summerka napisał/a:Witam. Początkowo myślałam, że napisał ten post nastolatek. Współczuję z powodu wypadku. Nie mógłbyś napisać bliżej czegoś na ten temat? Z opisu wynika, że żona opiekuje się tobą w sposób idealny, a tobie brakuje tylko "ciepła". Rozmawiałeś z nią o tym?Opiekuje się mną dobrze , rozmawiam z nią od 5lat rozmowa tylko prowadzi do spięć . Do wypadku byliśmy idealną parą jeśli można tak powiedzieć bo nie ma idealnych ale jakoś radziliśmy sobie ; ja wariat 150% adrenaliny pełen energi ona spokój typowy domator . Zawsze była raczej skromna w okazywaniu uczuć ale kiedy byłem na nogach to sobie jakoś z tym radziliśmy , ten początek zawsze wychodził ode mnie a ona nie sprzeciwiała się . A teraz na tym klamocie nie mam nawet jak sie do niej zbliżyć . 5 Odpowiedź przez verme 2014-10-04 09:23:53 verme Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-05 Posty: 43 Odp: brakuje mi ciepła tarala napisał/a:Spróbuj może namówić żonę na wizytę u psychologa/seksuologa? Prawda jest niestety taka, że mogła przestać czuć do Ciebie pożądanie, spróbuj pokazać Jej że jesteś tym samym mężczyzną co wcześniej, tym przy którym może się czuć bezpiecznie, otocz silnym ramieniem itd a czułość sama powinna gdzieś wrócić...o psychologu nie chce słyszeć uważa że jest wszystko w porządku , chciał bym ją przytulić ale ona musi pierw podejść usiąść na kolana a ona nie chcę . 6 Odpowiedź przez Summerka 2014-10-04 09:32:53 Summerka Gość Netkobiet Odp: brakuje mi ciepła verme napisał/a:Summerka napisał/a:Witam. Początkowo myślałam, że napisał ten post nastolatek. Współczuję z powodu wypadku. Nie mógłbyś napisać bliżej czegoś na ten temat? Z opisu wynika, że żona opiekuje się tobą w sposób idealny, a tobie brakuje tylko "ciepła". Rozmawiałeś z nią o tym?Opiekuje się mną dobrze , rozmawiam z nią od 5lat rozmowa tylko prowadzi do spięć . Do wypadku byliśmy idealną parą jeśli można tak powiedzieć bo nie ma idealnych ale jakoś radziliśmy sobie ; ja wariat 150% adrenaliny pełen energi ona spokój typowy domator . Zawsze była raczej skromna w okazywaniu uczuć ale kiedy byłem na nogach to sobie jakoś z tym radziliśmy , ten początek zawsze wychodził ode mnie a ona nie sprzeciwiała się . A teraz na tym klamocie nie mam nawet jak sie do niej zbliżyć .Czy to znaczy, że nie ma żadnych szans na to, żebyś chodził sam? Tyle się słyszy o rehabilitacjach i nowoczesnych widzę tylko jeden sposób za wyjątkiem rozwodu. Zaimponować żonie tak, żeby widziała w tobie nie tylko kogoś niesprawnego. 7 Odpowiedź przez verme 2014-10-04 09:40:48 verme Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-05 Posty: 43 Odp: brakuje mi ciepła Summerka napisał/a:Witam. Początkowo myślałam, że napisał ten post nastolatek. Współczuję z powodu wypadku. Nie mógłbyś napisać bliżej czegoś na ten temat? Z opisu wynika, że żona opiekuje się tobą w sposób idealny, a tobie brakuje tylko "ciepła". Rozmawiałeś z nią o tym?Więcej to jest tyle pisania 20lat nie da się tak opisać w paru zdaniach . Może krótko co się stało ; wjechała we mnie ciężarówka dwie osoby zginęły na miejscu , moja dziecko dwie nogi złamane ja kręgołsup C5 - paraliż czterokończynowy ,nogi, ręce dłonie nie działają nie ubiorę się ,nie umyję [dlatego przepraszam za moje koślawe pisanie] Ale kiedy siedzę na wózku potrafię wiele jeżdżę samochodem zajmuje się domem coś posprzątam , ugotuję [ robię świetną pomidorową i wołowinkę ;-) ] wiem dla nie których dziwne ręce nie działają a on jeździ samochodem i gotuje ale robie to wszystko dla niej żeby mnie zauważyła ale ostatni widzę że to nie ma sensu ;-( 8 Odpowiedź przez Summerka 2014-10-04 09:53:54 Ostatnio edytowany przez Summerka (2014-10-04 10:14:05) Summerka Gość Netkobiet Odp: brakuje mi ciepła verme napisał/a:Summerka napisał/a:Witam. Początkowo myślałam, że napisał ten post nastolatek. Współczuję z powodu wypadku. Nie mógłbyś napisać bliżej czegoś na ten temat? Z opisu wynika, że żona opiekuje się tobą w sposób idealny, a tobie brakuje tylko "ciepła". Rozmawiałeś z nią o tym?Więcej to jest tyle pisania 20lat nie da się tak opisać w paru zdaniach . Może krótko co się stało ; wjechała we mnie ciężarówka dwie osoby zginęły na miejscu , moja dziecko dwie nogi złamane ja kręgołsup C5 - paraliż czterokończynowy ,nogi, ręce dłonie nie działają nie ubiorę się ,nie umyję [dlatego przepraszam za moje koślawe pisanie] Ale kiedy siedzę na wózku potrafię wiele jeżdżę samochodem zajmuje się domem coś posprzątam , ugotuję [ robię świetną pomidorową i wołowinkę ;-) ] wiem dla nie których dziwne ręce nie działają a on jeździ samochodem i gotuje ale robie to wszystko dla niej żeby mnie zauważyła ale ostatni widzę że to nie ma sensu ;-(Strasznie to wszystko smutne, co napisałeś. Pisanie idzie całkiem nieźle:)To znaczy, ze żona załatwia te wszystkie czynności, których nie potrafisz? I stąd jej niechęć. Dobrze, że jeździsz, bo na twoim miejscu po takim wypadku nie mogłabym się na tyle pozbierać, by znów jeździć. 7 lat od wypadku,a ty znów jeździsz. Podziwiam. 9 Odpowiedź przez verme 2014-10-04 09:54:26 verme Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-05 Posty: 43 Odp: brakuje mi ciepłaSummerkaNie ma żadnych szans nawet za 1000 000 $ może za 20lat wtedy to mi się przyda żeby wskoczyć do trumny . Ja jestem tulakiem .. tak jakoś napisałem wiem że nie pomożeci ;-(. Rozwód he i gdzie ja pójdę nikogo oprócz jej nie mam wszyscy poumierali tylko DPS a tam tylko śmierć. Zniszczyć to wszystko co budowaliśmy przez całe życie ten dom , kurcze niczego nie brakuje bo czasem jest problem materialny a tu nie ma tego . 10 Odpowiedź przez Summerka 2014-10-04 10:04:01 Summerka Gość Netkobiet Odp: brakuje mi ciepła verme napisał/a:SummerkaNie ma żadnych szans nawet za 1000 000 $ może za 20lat wtedy to mi się przyda żeby wskoczyć do trumny . Ja jestem tulakiem .. tak jakoś napisałem wiem że nie pomożeci ;-(. Rozwód he i gdzie ja pójdę nikogo oprócz jej nie mam wszyscy poumierali tylko DPS a tam tylko śmierć. Zniszczyć to wszystko co budowaliśmy przez całe życie ten dom , kurcze niczego nie brakuje bo czasem jest problem materialny a tu nie ma tego .Rozumiem. Dobrze, że o tym napisałeś. Nie jest z tobą tak źle. Tylko ta samotność we dwoje. Może przeczyta ktoś, kto będzie umiał ci pomóc. Ja już tutaj nie śmiem nic radzić, bo na podstawie tych realiów, które tu słabo zarysowałeś wynika, że żona kojarzy cię z niepełnosprawnością. Musiałbyś się pokazać z całkiem innej strony, a codzienne czynności lepiej by wykonywał ktoś inny, nie żona. Widocznie ją przerosło to wszystko. Jesteś silny i dasz radę, w to akurat wierzę. 11 Odpowiedź przez verme 2014-10-04 10:11:25 verme Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-05 Posty: 43 Odp: brakuje mi ciepła7 lat temu chyba nie lubię tego gnoja co mi to zrobił [ujmując to delikatnie nie wylewając fleków ] wszystkim znajomym imponuje jak ja to robię ale mi chodzi tylko o nią, inni mnie nie interesują . Mówi wszystkim że ja robię to sam to ale kiedy przychodzi wieczór, kładzie mnie i wychodzi jest we mnie złość zamykam oczy a moje powieki wypełniają się łzami kiedy już nie ma miejsca dla nich płyną po policzku . Tylko jeden dotyka ciała i zapach jej włosów [pachnie przecudnie] czuć oddech, kiedy widzę ją jak chodzi po domu wyobrażam sobie jak wygląda nago , a przecież jest moją żoną .. 12 Odpowiedź przez tarala 2014-10-04 10:14:24 tarala Mój jest ten kawałek podłogi Nieaktywny Zawód: Uczę się Zarejestrowany: 2014-10-02 Posty: 79 Wiek: W sam raz :) Odp: brakuje mi ciepła Faktycznie ... Źródłem problemu najprawdopodobniej jest to, że to Ona się Tobą opiekuje. Mam przyjaciela na wózku, jestem obyta z tematem więc wybacz, że tak bezpośrednio, ale Ona zajmując się Tobą widocznie potraktowała zadanie jak opiekę nad "dużym dzieckiem", stąd brak pożądania. Musisz z Nią szczerze porozmawiać, bez spięć, wyrzutów i kłótni. Powiedz Jej, że nadal chciałbyś być dla Niej mężczyzną jak wcześniej, chciałbyś Ją przytulać i całować i dla Ciebie problem istnieje. Jesteście małżeństwem z dużym stażem, dacie sobie radę, tylko Ona musi zrozumieć, że jesteś Jej mężem, a nie dzieckiem. Potrzebujecie pomocy osoby trzeciej, choćby tego psychologa, a najlepiej seksuologa. Spróbuj może podzwonić po specjalistach, umówić się na wizytę w domu, może na własnym "terenie" będzie się czuła bezpieczniej, bardziej komfortowo. Rozmawiajcie! Większość problemów można rozwiązać rozmową... Nie ma złotej rady, wystarczy tylko, aż is wherever I'm with you... 13 Odpowiedź przez Summerka 2014-10-04 10:20:11 Summerka Gość Netkobiet Odp: brakuje mi ciepłaVerme nie zmusi się nikogo do kochania. 14 Odpowiedź przez verme 2014-10-04 10:25:05 verme Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-05 Posty: 43 Odp: brakuje mi ciepłasłabo zarysowałem bo szczegóły opieki takiej osoby są zbyt intymne , jeśli sam się nie umyję i nie ubiorę to można sobie tylko wyobrazić. a ogolę się i zęby umyje ;-) Co do jazdy uwielbiam jeździć , mam trochę objechane pracowałem jako kierowca myślę że nie miałem oporów żeby wsiąść za kółko bo 60 dni łącznie z wypadkiem wyparowało z głowy nie wiem co sie działo. Brak pamięci wstecznej ponoć normalne po wypadku . 15 Odpowiedź przez tarala 2014-10-04 10:26:34 tarala Mój jest ten kawałek podłogi Nieaktywny Zawód: Uczę się Zarejestrowany: 2014-10-02 Posty: 79 Wiek: W sam raz :) Odp: brakuje mi ciepła Summerka napisał/a:Verme nie zmusi się nikogo do racja, jednak pytanie czy wkładając tyle serca i sił w opiekę - nie kocha? Myślę że nie pożąda, to zgasło, zawsze można spróbować obudzić...Swoją drogą, myśleliście o kimś innym do pomocy w tych codziennych czynnościach? Rozmawiajcie! Większość problemów można rozwiązać rozmową... Nie ma złotej rady, wystarczy tylko, aż is wherever I'm with you... 16 Odpowiedź przez verme 2014-10-04 10:29:00 verme Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-05 Posty: 43 Odp: brakuje mi ciepła Summerka napisał/a:Verme nie zmusi się nikogo do mówi że mnie kocha dziwne ale tak mówi 17 Odpowiedź przez tarala 2014-10-04 10:38:48 tarala Mój jest ten kawałek podłogi Nieaktywny Zawód: Uczę się Zarejestrowany: 2014-10-02 Posty: 79 Wiek: W sam raz :) Odp: brakuje mi ciepła verme napisał/a:Summerka napisał/a:Verme nie zmusi się nikogo do mówi że mnie kocha dziwne ale tak mówiNic dziwnego, wątpię by tyle robiła gdyby nie kochała. trzeba tylko zacząć działać w sprawie pożądania i chęci bliskości. To już w Twoich rękach! Rozmawiajcie! Większość problemów można rozwiązać rozmową... Nie ma złotej rady, wystarczy tylko, aż is wherever I'm with you... 18 Odpowiedź przez verme 2014-10-04 10:41:12 verme Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-05 Posty: 43 Odp: brakuje mi ciepła tarala napisał/a:Faktycznie ... Źródłem problemu najprawdopodobniej jest to, że to Ona się Tobą opiekuje. Mam przyjaciela na wózku, jestem obyta z tematem więc wybacz, że tak bezpośrednio, ale Ona zajmując się Tobą widocznie potraktowała zadanie jak opiekę nad "dużym dzieckiem", stąd brak pożądania. Musisz z Nią szczerze porozmawiać, bez spięć, wyrzutów i kłótni. Powiedz Jej, że nadal chciałbyś być dla Niej mężczyzną jak wcześniej, chciałbyś Ją przytulać i całować i dla Ciebie problem istnieje. Jesteście małżeństwem z dużym stażem, dacie sobie radę, tylko Ona musi zrozumieć, że jesteś Jej mężem, a nie dzieckiem. Potrzebujecie pomocy osoby trzeciej, choćby tego psychologa, a najlepiej seksuologa. Spróbuj może podzwonić po specjalistach, umówić się na wizytę w domu, może na własnym "terenie" będzie się czuła bezpieczniej, bardziej możesz być bezpośrednia , mam dużą rezerwę do siebie [jak leże w łóżku żywy trup] . Nie chcę nikogo do pomocy bo uważa że to robi najlepiej , choć nie wiem czy na to już nie za późno . To wszystko co napisałaś już przechodziłem rozmowy itp. każdy początek rozmowy na ten temat kończy się - znowu chcesz się kłócić . A zapewniam Cię ja nie mówię - daj ja jestem dżentelmenem , ostatnim na tej Ziemi ;-) 19 Odpowiedź przez tarala 2014-10-04 10:44:27 tarala Mój jest ten kawałek podłogi Nieaktywny Zawód: Uczę się Zarejestrowany: 2014-10-02 Posty: 79 Wiek: W sam raz :) Odp: brakuje mi ciepła verme napisał/a:tarala napisał/a:Faktycznie ... Źródłem problemu najprawdopodobniej jest to, że to Ona się Tobą opiekuje. Mam przyjaciela na wózku, jestem obyta z tematem więc wybacz, że tak bezpośrednio, ale Ona zajmując się Tobą widocznie potraktowała zadanie jak opiekę nad "dużym dzieckiem", stąd brak pożądania. Musisz z Nią szczerze porozmawiać, bez spięć, wyrzutów i kłótni. Powiedz Jej, że nadal chciałbyś być dla Niej mężczyzną jak wcześniej, chciałbyś Ją przytulać i całować i dla Ciebie problem istnieje. Jesteście małżeństwem z dużym stażem, dacie sobie radę, tylko Ona musi zrozumieć, że jesteś Jej mężem, a nie dzieckiem. Potrzebujecie pomocy osoby trzeciej, choćby tego psychologa, a najlepiej seksuologa. Spróbuj może podzwonić po specjalistach, umówić się na wizytę w domu, może na własnym "terenie" będzie się czuła bezpieczniej, bardziej możesz być bezpośrednia , mam dużą rezerwę do siebie [jak leże w łóżku żywy trup] . Nie chcę nikogo do pomocy bo uważa że to robi najlepiej , choć nie wiem czy na to już nie za późno . To wszystko co napisałaś już przechodziłem rozmowy itp. każdy początek rozmowy na ten temat kończy się - znowu chcesz się kłócić . A zapewniam Cię ja nie mówię - daj ja jestem dżentelmenem , ostatnim na tej Ziemi ;-)Przedostatnim wiem, że rzucam banalne pomysły, próbuję coś wykombinować, choć niestety niewiele przychodzi mi do głowy Rozmawiajcie! Większość problemów można rozwiązać rozmową... Nie ma złotej rady, wystarczy tylko, aż is wherever I'm with you... 20 Odpowiedź przez verme 2014-10-04 10:45:57 verme Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-05 Posty: 43 Odp: brakuje mi ciepła tarala napisał/a:verme napisał/a:Summerka napisał/a:Verme nie zmusi się nikogo do mówi że mnie kocha dziwne ale tak mówiNic dziwnego, wątpię by tyle robiła gdyby nie kochała. trzeba tylko zacząć działać w sprawie pożądania i chęci bliskości. To już w Twoich rękach!hee no właśnie w moich rękach które nie działają , ale jak zaimponować kobiecie która nie lubi niespodzianek,kwiatów itp. 21 Odpowiedź przez Summerka 2014-10-04 10:47:00 Summerka Gość Netkobiet Odp: brakuje mi ciepła verme napisał/a:tarala napisał/a:Faktycznie ... Źródłem problemu najprawdopodobniej jest to, że to Ona się Tobą opiekuje. Mam przyjaciela na wózku, jestem obyta z tematem więc wybacz, że tak bezpośrednio, ale Ona zajmując się Tobą widocznie potraktowała zadanie jak opiekę nad "dużym dzieckiem", stąd brak pożądania. Musisz z Nią szczerze porozmawiać, bez spięć, wyrzutów i kłótni. Powiedz Jej, że nadal chciałbyś być dla Niej mężczyzną jak wcześniej, chciałbyś Ją przytulać i całować i dla Ciebie problem istnieje. Jesteście małżeństwem z dużym stażem, dacie sobie radę, tylko Ona musi zrozumieć, że jesteś Jej mężem, a nie dzieckiem. Potrzebujecie pomocy osoby trzeciej, choćby tego psychologa, a najlepiej seksuologa. Spróbuj może podzwonić po specjalistach, umówić się na wizytę w domu, może na własnym "terenie" będzie się czuła bezpieczniej, bardziej możesz być bezpośrednia , mam dużą rezerwę do siebie [jak leże w łóżku żywy trup] . Nie chcę nikogo do pomocy bo uważa że to robi najlepiej , choć nie wiem czy na to już nie za późno . To wszystko co napisałaś już przechodziłem rozmowy itp. każdy początek rozmowy na ten temat kończy się - znowu chcesz się kłócić . A zapewniam Cię ja nie mówię - daj ja jestem dżentelmenem , ostatnim na tej Ziemi ;-)A dajże jej chłopie trochę odetchnąć. Nie za dużo to na nią spadło obowiązków? 22 Odpowiedź przez verme 2014-10-04 11:27:22 Ostatnio edytowany przez verme (2014-10-04 11:31:42) verme Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-05 Posty: 43 Odp: brakuje mi ciepłaBardzo dużo, ale minęło 7lat nie uważasz że czas sie pozbierać. Jasne tylko czekać aż któraś z pań napisze opiekuje się tobą co ty jeszcze chcesz . Jest wolna robi co chcę ja jej nie trzymam , chodzi do pracy nawet do szkoły poszła nie jest uwiązana że siedzi przy mnie i kaszkę mi podaje . Ja cały dzień jestem sam jak jestem na wózku jestem samodzielny . 23 Odpowiedź przez tarala 2014-10-04 11:36:51 tarala Mój jest ten kawałek podłogi Nieaktywny Zawód: Uczę się Zarejestrowany: 2014-10-02 Posty: 79 Wiek: W sam raz :) Odp: brakuje mi ciepła Summerka napisał/a:verme napisał/a:tarala napisał/a:Faktycznie ... Źródłem problemu najprawdopodobniej jest to, że to Ona się Tobą opiekuje. Mam przyjaciela na wózku, jestem obyta z tematem więc wybacz, że tak bezpośrednio, ale Ona zajmując się Tobą widocznie potraktowała zadanie jak opiekę nad "dużym dzieckiem", stąd brak pożądania. Musisz z Nią szczerze porozmawiać, bez spięć, wyrzutów i kłótni. Powiedz Jej, że nadal chciałbyś być dla Niej mężczyzną jak wcześniej, chciałbyś Ją przytulać i całować i dla Ciebie problem istnieje. Jesteście małżeństwem z dużym stażem, dacie sobie radę, tylko Ona musi zrozumieć, że jesteś Jej mężem, a nie dzieckiem. Potrzebujecie pomocy osoby trzeciej, choćby tego psychologa, a najlepiej seksuologa. Spróbuj może podzwonić po specjalistach, umówić się na wizytę w domu, może na własnym "terenie" będzie się czuła bezpieczniej, bardziej możesz być bezpośrednia , mam dużą rezerwę do siebie [jak leże w łóżku żywy trup] . Nie chcę nikogo do pomocy bo uważa że to robi najlepiej , choć nie wiem czy na to już nie za późno . To wszystko co napisałaś już przechodziłem rozmowy itp. każdy początek rozmowy na ten temat kończy się - znowu chcesz się kłócić . A zapewniam Cię ja nie mówię - daj ja jestem dżentelmenem , ostatnim na tej Ziemi ;-)A dajże jej chłopie trochę odetchnąć. Nie za dużo to na nią spadło obowiązków?Ok, z jednej strony się zgodzę, dużo ma na głowie. Z drugiej... Postaw się na Jego miejscu, jesteś po wypadku, zdana na męża, On nie okazuje Ci żadnej czułości. 7 lat bez przytulenia, bez pocałunków, nie mówiąc o czymś więcej... I uważasz, że nie wolno próbować jakoś to odzyskać? Nie popadajmy w skrajność, małżeństwo to miłość, w miłości opieka nie jest niczym dziwnym, tak, robi ogrom dla Niego, poświęca się naprawdę bardzo, ale, no właśnie ale może gdyby pozwoliła na tą bliskość czy czułość, czy choćby samo przytulenie Jej też byłoby łatwiej? Próbujemy spokojnie coś wymyślić, nie ma co się spinać Rozmawiajcie! Większość problemów można rozwiązać rozmową... Nie ma złotej rady, wystarczy tylko, aż is wherever I'm with you... 24 Odpowiedź przez Summerka 2014-10-04 11:41:54 Ostatnio edytowany przez Summerka (2014-10-04 11:53:59) Summerka Gość Netkobiet Odp: brakuje mi ciepła A może ona nie jest taka silna, jak ty autorze? Może jest zwyczajnie znużona opieką? Ja mogę się tylko domyślać. Nie wiem, jak przeczytałam twoją ostatnią wypowiedź. Przede wszystkim mężczyźni zachowują się inaczej wobec niesprawnych żon. Nie biorą na siebie tyle obowiązków związanych z domem. Znałam kogoś, kto mając niesprawną żonę, uciekł w politykę, zostawiając ją całymi dniami pod opieką kogoś innego. Inny znów regularnie wyjeżdżał...Opieka fizyczna nad kimś obciąża można kogoś do czegoś zmusić? 25 Odpowiedź przez maga164 2014-10-04 12:02:42 maga164 Netbabeczka Nieaktywny Zawód: Student? Zarejestrowany: 2009-07-24 Posty: 448 Wiek: 27 Odp: brakuje mi ciepła verme napisał/a:Ja cały dzień jestem sam jak jestem na wózku jestem samodzielny .Czy masz stałe przychody? I czy możesz np. zdalnie pracować? Co robisz przez cały dzień? I'll be a story in your head, but that's okay, because we're all stories in the end. Just make it a good one, eh? Because it was, you know. It was the best. 26 Odpowiedź przez verme 2014-10-04 12:05:00 verme Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-05 Posty: 43 Odp: brakuje mi ciepłaDziewczyny żadnych spięć ;-) rozmawiamy sobie ;-) przecież ja nie wymagam jakiegoś ostrego seksu . To nie jest rok,dwa to jest 7lat! ja naprawdę się staram , nie jeden facet zdrowy przychodzi do domu z roboty kopyta wywali i czeka na obiad . Ale z żoną sypia, są tacy na wózku którzy się nie pozbierali tak jak ja siedzą i chleją bo im się krzywda stała , a mimo wszystko mają kobiety które sypiają z nimi . Są kobiety które poznają mężczyzn na wózku zakochują się w nich i decydują się z nimi na dziecko , a więc co jest nie tak u mnie . Piszcie chętnie poczytam , idę/jadę ;-) robić obiadek . 27 Odpowiedź przez tarala 2014-10-04 12:11:10 tarala Mój jest ten kawałek podłogi Nieaktywny Zawód: Uczę się Zarejestrowany: 2014-10-02 Posty: 79 Wiek: W sam raz :) Odp: brakuje mi ciepła Summerka napisał/a:A może ona nie jest taka silna, jak ty autorze? Może jest zwyczajnie znużona opieką? Ja mogę się tylko domyślać. Nie wiem, jak przeczytałam twoją ostatnią wypowiedź. Przede wszystkim mężczyźni zachowują się inaczej wobec niesprawnych żon. Nie biorą na siebie tyle obowiązków związanych z domem. Znałam kogoś, kto mając niesprawną żonę, uciekł w politykę, zostawiając ją całymi dniami pod opieką kogoś innego. Inny znów regularnie wyjeżdżał...Opieka fizyczna nad kimś obciąża można kogoś do czegoś zmusić?Nie powiedziałam ani słowa o zmuszaniu, tak jak i nie twierdzę że jest silna. Cały wątek opiera się na gdybaniu... Niestety. Powiedziałam jedynie, że skoro On czuje, że Ona kocha i sama też to mówi, to MOŻNA SPRÓBOWAĆ POPRACOWAĆ nad powrotem, obudzeniem pożądania. Nie było nic w stylu, ma obowiązek robić to i to, musi Cię przytulać i całować. Proponuję popracować, bo może Jej też byłoby łatwiej. Nikt, nikogo, do niczego nie zmusza i zmuszać nie zamierza. Tak, wiem że mężczyzna zazwyczaj zachowuje się inaczej, chciałam tylko pokazać punkt widzenia osoby która niedoświadcza cielesnej czułości. Uwierz, że wiem co znaczy opiekować się kimś i jestem pełna szacunku dla żony autora. Po prostu uwierz na słowo, że wiem Rozmawiajcie! Większość problemów można rozwiązać rozmową... Nie ma złotej rady, wystarczy tylko, aż is wherever I'm with you... 28 Odpowiedź przez verme 2014-10-04 12:11:34 verme Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-05 Posty: 43 Odp: brakuje mi ciepła maga164 napisał/a:verme napisał/a:Ja cały dzień jestem sam jak jestem na wózku jestem samodzielny .Czy masz stałe przychody? I czy możesz np. zdalnie pracować? Co robisz przez cały dzień?Mam stałe dochody , zajmuje się domem i pilnuje tego hmm powiedzmy jestem byznesmenem ;-) co za pytanie. Masz dla mnie pracę ? 29 Odpowiedź przez tarala 2014-10-04 12:13:16 tarala Mój jest ten kawałek podłogi Nieaktywny Zawód: Uczę się Zarejestrowany: 2014-10-02 Posty: 79 Wiek: W sam raz :) Odp: brakuje mi ciepła My jako temperamentne kobiety dyskutujemy, nie spinamy Rozmawiajcie! Większość problemów można rozwiązać rozmową... Nie ma złotej rady, wystarczy tylko, aż is wherever I'm with you... 30 Odpowiedź przez verme 2014-10-04 12:20:22 verme Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-05 Posty: 43 Odp: brakuje mi ciepła tarala napisał/a:My jako temperamentne kobiety dyskutujemy, nie spinamy to dobrze każdy ma jakiś problem i szuka gdzieś odpowiedzi 31 Odpowiedź przez verme 2014-10-04 12:38:49 verme Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-05 Posty: 43 Odp: brakuje mi ciepłaJadę do fryzjera może nowa fryzura zrobi na niej jakieś wrażenie . Pa napiszcie coś czasem 32 Odpowiedź przez Summerka 2014-10-04 12:51:19 Summerka Gość Netkobiet Odp: brakuje mi ciepła Jakoś przestałam wierzyć w prawdziwość tej mamy tylko inny punkt widzenia:) 33 Odpowiedź przez verme 2014-10-04 17:33:29 verme Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-05 Posty: 43 Odp: brakuje mi ciepła Summerka napisał/a:Jakoś przestałam wierzyć w prawdziwość tej tak myślisz co ci się nie podoba w tym co napisałem ? 34 Odpowiedź przez maga164 2014-10-04 19:35:36 maga164 Netbabeczka Nieaktywny Zawód: Student? Zarejestrowany: 2009-07-24 Posty: 448 Wiek: 27 Odp: brakuje mi ciepła verme napisał/a:Mam stałe dochody , zajmuje się domem i pilnuje tego hmm powiedzmy jestem byznesmenem ;-) co za pytanie. Masz dla mnie pracę ?Nie. Pytanie wynikało z tego, że chciałam ocenić na ile faktycznie twoja żona może poczuwać się do tego że ma w domu duże dziecko. Skoro pracujesz i masz swoje pieniądze, to nie widzę powodu by miała cię odbierać w ten sposób. Masz rację w tym że brak bliskości ci przeszkadza i musisz znaleźć sposób by na nowo obudzić jej pożądanie. Niestety nie mam na to skutecznej metody. I'll be a story in your head, but that's okay, because we're all stories in the end. Just make it a good one, eh? Because it was, you know. It was the best. 35 Odpowiedź przez Summerka 2014-10-04 20:24:33 Ostatnio edytowany przez Summerka (2014-10-04 20:54:37) Summerka Gość Netkobiet Odp: brakuje mi ciepłaDlaczego nie wierzę? Rzadko się zdarza, żeby osoba poruszająca się na wózku była tak silna psychicznie. Przeczytałam, że żona cię przenosi. Jak daje sama radę? Chciałbyś, żeby była pielęgniarką i żoną równocześnie? 36 Odpowiedź przez verme 2014-10-04 20:46:47 verme Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-05 Posty: 43 Odp: brakuje mi ciepła maga164 napisał/a:verme napisał/a:Mam stałe dochody , zajmuje się domem i pilnuje tego hmm powiedzmy jestem byznesmenem ;-) co za pytanie. Masz dla mnie pracę ?Nie. Pytanie wynikało z tego, że chciałam ocenić na ile faktycznie twoja żona może poczuwać się do tego że ma w domu duże dziecko. Skoro pracujesz i masz swoje pieniądze, to nie widzę powodu by miała cię odbierać w ten sposób. Masz rację w tym że brak bliskości ci przeszkadza i musisz znaleźć sposób by na nowo obudzić jej pożądanie. Niestety nie mam na to skutecznej wynika to z tego że sam nie jestem w stanie zadbać o siebie; higiena,ubiór . Człowiek taki jak ja może pewne rzeczy na nowo wyćwiczyć zajmuję to dużo więcej czasu ale pewnych spraw nie przeskoczy się . Mam w pewnym miejscu przerwany/uszkodzony rdzeń [rdzeń to jest jak rabarbar jak zgnieciesz go w pewnym miejscu trzyma się dalej ale pewne nitki są nieodwracalnie przerwane ] i jakiś paluszek ci nie działa,nóżka,brzuszek, im wyżej tym gorzej .Jesteśmy raczej niezależni finansowo ktoś kiedy napisał wyjedź gdzieś na jakiś urlop z nią , byłem nie raz i nic . No w tym roku nie pojechaliśmy bo mam już tego dosyć , jedziemy bez dziecka sami w hotelu/pokoju czyli jakaś intymność i spokój jest żeby choć jakaś próba , a tu nic. W osobnych łóżkach nawet nogi na mnie nie położy , stajemy się sobie obcy jestem dla niej pacjentem .Tylko jak czegoś nie ma czasu sama zrobić albo się już nie chcę to wtedy jestem sprawny albo co w pracy że to a to w tedy mam słuchać ale o moich potrzebach nie chcę słyszeć . Ktoś zaraz powie ; jak nie chcę słyszeć a to że zajmuje się tobą, no jasne herbatę bez cukru można wypić ale z cukrem smakuje lepiej . Jest wspaniała kobietą naprawdę dużo przeszła miała nas dwoje w szpitalu ja prawie rok w szpitalu, co tydzień do Niemiec do szpitala do mnie ale minęło tyle czasu ja nie jestem lalką ja mam uczucia . 37 Odpowiedź przez verme 2014-10-04 20:57:26 verme Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-05 Posty: 43 Odp: brakuje mi ciepła Summerka napisał/a:Dlaczego nie wierzę? Rzadko się zdarza, żeby osoba poruszająca się na wózku była tak silna psychicznie. Przeczytałam, że żona cię przenosi. Jak daje sama radę?To ja jestem tą rzadkością i zapewniam cię że nie jedyną wiele przeszedłem dlatego jestem silny i są jeszcze silniejsi ale samotności nie mogę dla takiego jak ja albojest wiele kobiet które nie mają tego z braku kasy i też sobie radzą . 38 Odpowiedź przez Summerka 2014-10-04 21:13:18 Summerka Gość Netkobiet Odp: brakuje mi ciepłaW takim razie podziwiam siłę. Obejrzałam podnośnik. To duże ułatwienie. Z wypowiedzi wynikało, że żona wcześniej nie inicjowała bliskości, a teraz jest coraz gorzej. Jeśli nic nie robi, to może jest też taka możliwość, że boi się, że ci się coś stanie? 39 Odpowiedź przez Zielona75 2014-10-04 21:33:10 Zielona75 Wróżka Bajuszka Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-11-17 Posty: 214 Odp: brakuje mi ciepła verme napisał/a:Summerka napisał/a:Dlaczego nie wierzę? Rzadko się zdarza, żeby osoba poruszająca się na wózku była tak silna psychicznie. Przeczytałam, że żona cię przenosi. Jak daje sama radę?To ja jestem tą rzadkością i zapewniam cię że nie jedyną wiele przeszedłem dlatego jestem silny i są jeszcze silniejsi ale samotności nie mogę dla takiego jak ja albo wiele kobiet które nie mają tego z braku kasy i też sobie radzą .Moge wyobrazic sobie co czujesz,bp chociaz ja i moj maz jestesmy sprawni fizyczniie to moj maz tez mnie omija z daleka,czuje sie bardzo samotna w tym zwiazku i tak jak Ty nic nie moge na to poradzic. 40 Odpowiedź przez verme 2014-10-05 04:29:20 verme Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-05 Posty: 43 Odp: brakuje mi ciepła Summerka napisał/a:W takim razie podziwiam siłę. Obejrzałam podnośnik. To duże ułatwienie. Z wypowiedzi wynikało, że żona wcześniej nie inicjowała bliskości, a teraz jest coraz gorzej. Jeśli nic nie robi, to może jest też taka możliwość, że boi się, że ci się coś stanie?Tak zawsze była raczej zimna to ja zawsze tak kierowałem żeby dochodziło do zbliżenia ale teraz jak śpie sam. Zobacz jest 4rano a ja sam , budzę się i nie mam się do kogo hmm piękna śmierć w usciskach miłości :-) , jestem dużym facetem nie połamie mnie. 41 Odpowiedź przez Summerka 2014-10-05 07:50:05 Ostatnio edytowany przez Summerka (2014-10-05 07:54:40) Summerka Gość Netkobiet Odp: brakuje mi ciepłaJeśli tak stawiasz sprawę, to może moglibyście przyjąć kogoś do opieki? Żona byłaby w stanie pomyśleć o innych potrzebach. 42 Odpowiedź przez fanfantulipan 2014-10-05 09:18:40 fanfantulipan Mój jest ten kawałek podłogi Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-05-22 Posty: 70 Odp: brakuje mi ciepła Autorze podziwiam za siłę .. Co do żony..Obawiam się że ona już cię nie kocha.. Musicie szczerze porozmawiać tylko czy każde z ws jest gotowe na prawdę.. Jest jedna dobra rzecz w prawdzie Nadaje sens naszym celom 'You have to love, honour and respect yourself, if you don't, you have nothing' 43 Odpowiedź przez verme 2014-10-05 09:36:27 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2014-10-05 11:51:49) verme Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-05 Posty: 43 Odp: brakuje mi ciepła Summerka napisał/a:Jeśli tak stawiasz sprawę, to może moglibyście przyjąć kogoś do opieki? Żona byłaby w stanie pomyśleć o innych już rozmowy na ten temat jakoś nie jest za tym bo nie chcę żeby ktoś obcy chodził po domu [choć rehabilitanci przychodzą] , ja sam myślę często o tym bo już raczej jest mi obojętne kto to robi, ale to już nic nie zmieni w jej myśleniu jest już za późno . Wcześniej zadałaś takie pytanie ; Chciałbyś, żeby była pielęgniarką i żoną równocześnie?A jeśli tak właśni chcę . Nie obraź się ale czy twoje myślenie nie jest stereotypowe ? Większość ludzi myśli że nie pełnosprawni potrzebują tylko opieki medycznej , ale tak nie jest. W naszej głowie jest gdzieś mały pokoik/szufladka gdzie schowane jest pragnienia miłości bycia kochanym, jest też pożądanie . Często matki rodząc dzieci niepełnosprawne nie zdają sobie sprawy co się dzieje w głowie ich dzieci kiedy dojrzewają . A co ja/my mamy powiedzieć którzy posmakowaliśmy tego miodu i nagle zostało nam to zabrane , żeniąc się chciałem mieć żonę a nie ,,pielęgniarkę'' jak to nazwałaś . Ja nie planowałem tego wózka , nie wiem jak to ma wyglądać w szkole jak dostajesz 2 to poprawiasz i wiesz że następnym razem musisz się nauczyć . A tutaj nie wiem jestem pierwszy raz w życiu niepełnosprawny i żonaty chyba że w poprzednim życiu ale nic nie pamiętam ;-) . Wiem jedno że chcę być kochany i kochać , wiesz jaki jest ból patrzeć na kogoś kogo kochasz i pragniesz , a nie możesz tej osoby dotknąć . Jest za pancerną szybą a ja mogę tylko patrzeć, jak by psa nie karmić przez tydzień a potem uwiązać go i rzucić mu przed nosem tak żeby czuł zapach ale nie chwycił . Tak ja czuje jej zapach jak przechodzi koło mnie, czasem muśnie ręką . Nie chciałem tego pokazywać bo zapewne może być tu ktoś znajomy [może jest mi to obojętne] ale ten temat i tak za dzień/dwa zniknie jak patrze co się dziej , dla tych co myślą że zmyślam . Tu zakończyłem swoje życie [link usunięty przez moderatorkę] . 44 Odpowiedź przez fanfantulipan 2014-10-05 09:37:58 fanfantulipan Mój jest ten kawałek podłogi Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-05-22 Posty: 70 Odp: brakuje mi ciepła Albo autorze zanim porozmawiacie pisz jej liściki typu. Tesknie za toba, w następnym uwielbiam twój zapach i zostawiaj w torebce czy na poduszce i zaobserwuj jej reakcje. Będziesz mógł ją wybadać skoro nie chce rozmawiać 'You have to love, honour and respect yourself, if you don't, you have nothing' 45 Odpowiedź przez fanfantulipan 2014-10-05 09:49:30 fanfantulipan Mój jest ten kawałek podłogi Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-05-22 Posty: 70 Odp: brakuje mi ciepła I wcale nie jestem pewna czy gdyby się ten wypadek nie wydarzył to dzis nie pisalbys na forum ze zona cie unika. 'You have to love, honour and respect yourself, if you don't, you have nothing' 46 Odpowiedź przez verme 2014-10-05 09:50:31 verme Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-05 Posty: 43 Odp: brakuje mi ciepła [Zielona75]Moge wyobrazic sobie co czujesz,bp chociaz ja i moj maz jestesmy sprawni fizyczniie to moj maz tez mnie omija z daleka,czuje sie bardzo samotna w tym zwiazku i tak jak Ty nic nie moge na to ile lat jesteś w związku macie dzieci ?Podejmowałaś jakieś próby aby to zmienić ? 47 Odpowiedź przez verme 2014-10-05 10:02:42 verme Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-05 Posty: 43 Odp: brakuje mi ciepła fanfantulipan napisał/a:Autorze podziwiam za siłę .. Co do żony..Obawiam się że ona już cię nie kocha.. Musicie szczerze porozmawiać tylko czy każde z ws jest gotowe na prawdę.. Jest jedna dobra rzecz w prawdzie Nadaje sens naszym celomRozmawialiśmy nie raz mówi że mnie kocha nawet planuje ze mną dalsze życie co będziemy robić na starość. Jak ja jej mówie że mnie nie kocha to widzę u niej łzy w oczach , widzę że sprawiam jej ból tymi słowami [normalnie nie kumam ] ona chyba mnie kocha jak brata/syna a nie jak faceta . Z tymi liścikami już próbowałem prezenty i te sprawy nic nie daje . 48 Odpowiedź przez verme 2014-10-05 10:05:48 verme Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-05 Posty: 43 Odp: brakuje mi ciepła fanfantulipan napisał/a:I wcale nie jestem pewna czy gdyby się ten wypadek nie wydarzył to dzis nie pisalbys na forum ze zona cie pisał bym tu , poradził bym sobie z tym. 49 Odpowiedź przez assassin 2014-10-05 10:35:36 assassin Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-12-24 Posty: 4,078 Odp: brakuje mi ciepłaA nie wziąłeś pod uwagę czarnego scenariusza...?? Żona kocha, ale nie Ciebie... 50 Odpowiedź przez Summerka 2014-10-05 10:39:44 Summerka Gość Netkobiet Odp: brakuje mi ciepłaVerme myślę stereotypami, bo nie wyobrażam sobie, żeby jedna słaba kobieta dźwigała dwie role. Ona też nie planowała tego wypadku. Nie odmawiam nikomu prawa do bliskości. Nie jest to już taką sprawą tabu, jak kiedyś. Może ona też przeżywa jeszcze silne emocje związane z wypadkiem? Może ma żal? A może zwyczajnie nie starcza jej sił na to wszystko? Ja mogę się tylko domyślać. To ty z nią codziennie rozmawiasz. Bliskość zazwyczaj rodzi się w miłej i przyjemnej atmosferze bez niepotrzebnej presji. Ciekawa jestem, jakich sposobów użyłeś do tej pory. 51 Odpowiedź przez verme 2014-10-05 11:07:22 verme Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-05 Posty: 43 Odp: brakuje mi ciepła assassin napisał/a:A nie wziąłeś pod uwagę czarnego scenariusza...?? Żona kocha, ale nie Ciebie...Mówisz o tym że ma kogoś ? 52 Odpowiedź przez assassin 2014-10-05 11:11:31 assassin Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-12-24 Posty: 4,078 Odp: brakuje mi ciepła verme napisał/a:assassin napisał/a:A nie wziąłeś pod uwagę czarnego scenariusza...?? Żona kocha, ale nie Ciebie...Mówisz o tym że ma kogoś ?Tak. 53 Odpowiedź przez verme 2014-10-05 11:31:50 verme Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-05 Posty: 43 Odp: brakuje mi ciepła assassin napisał/a:verme napisał/a:assassin napisał/a:A nie wziąłeś pod uwagę czarnego scenariusza...?? Żona kocha, ale nie Ciebie...Mówisz o tym że ma kogoś ? nie wiem kiedy by to robiła z pracy do domu ma 15-20min i zawsze jest w tym czasie , zawsze w nocy jest w domu chyba że ktoś po drabinie oknem wchodzi ;-] . Nigdzie nie wychodzi ja więcej wychodzę , wirtualnie raczej też nie bo przy kompie tak nie siedzi . Wszystko jest możliwe ale na to stawiał bym na ostatnim miejscu , jest jak kwiat wąchać tak ale nie dotykać . 54 Odpowiedź przez tarala 2014-10-05 11:56:05 tarala Mój jest ten kawałek podłogi Nieaktywny Zawód: Uczę się Zarejestrowany: 2014-10-02 Posty: 79 Wiek: W sam raz :) Odp: brakuje mi ciepła verme napisał/a:assassin napisał/a:verme napisał/a:Mówisz o tym że ma kogoś ? nie wiem kiedy by to robiła z pracy do domu ma 15-20min i zawsze jest w tym czasie , zawsze w nocy jest w domu chyba że ktoś po drabinie oknem wchodzi ;-] . Nigdzie nie wychodzi ja więcej wychodzę , wirtualnie raczej też nie bo przy kompie tak nie siedzi . Wszystko jest możliwe ale na to stawiał bym na ostatnim miejscu , jest jak kwiat wąchać tak ale nie dotykać .A może tu jest pies pogrzebany... Nigdzie nie wychodI, praca, dom, praca, dom, w kółko to samo, monotonia... Może idźcie/jedźcie na spacer? Na wózku przecież to nie problem. Wyjedźcie jakoś, gdzieś, poszukaj czegoś. Może po prostu jest do tego stopnia znudzona swoim życiem że brak Jej sił by okazać w nim poza mechanicznymi sprawami jeszcze czułość... Mówiłeś że nie lubi niespodzianek. Też kiedyś mówiłam że nie lubię... Ale dostając kwiaty z liścikiem byłam wewnątrz w niebie może jakiś mały drobiazg? Te liściki? Rozmawiajcie! Większość problemów można rozwiązać rozmową... Nie ma złotej rady, wystarczy tylko, aż is wherever I'm with you... 55 Odpowiedź przez verme 2014-10-05 12:55:19 verme Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-05 Posty: 43 Odp: brakuje mi ciepła tarala napisał/a:verme napisał/a:hmm nie wiem kiedy by to robiła z pracy do domu ma 15-20min i zawsze jest w tym czasie , zawsze w nocy jest w domu chyba że ktoś po drabinie oknem wchodzi ;-] . Nigdzie nie wychodzi ja więcej wychodzę , wirtualnie raczej też nie bo przy kompie tak nie siedzi . Wszystko jest możliwe ale na to stawiał bym na ostatnim miejscu , jest jak kwiat wąchać tak ale nie dotykać .A może tu jest pies pogrzebany... Nigdzie nie wychodI, praca, dom, praca, dom, w kółko to samo, monotonia... Może idźcie/jedźcie na spacer? Na wózku przecież to nie problem. Wyjedźcie jakoś, gdzieś, poszukaj czegoś. Może po prostu jest do tego stopnia znudzona swoim życiem że brak Jej sił by okazać w nim poza mechanicznymi sprawami jeszcze czułość... Mówiłeś że nie lubi niespodzianek. Też kiedyś mówiłam że nie lubię... Ale dostając kwiaty z liścikiem byłam wewnątrz w niebie może jakiś mały drobiazg? Te liściki?No właśnie nie, wychodzimy często do restauracji jak jest tylko wolny czas . Czasem jakiś wyjazd za granice, potrafimy w sobotę/niedziele wstać i jest jakiś plan i jedziemy . summerka pytała się cyt. Ciekawa jestem, jakich sposobów użyłeś do tej pory. było tyle sposobów ojej , nic nie działa [ja nie jestem typem faceta który leży i mówi daj] 56 Odpowiedź przez Gemma 2014-10-05 13:04:55 Gemma Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-07-07 Posty: 490 Odp: brakuje mi ciepła Przeczytałam zamieszczone tu posty i mam swoją, bardzo subiektywną teorię. Być może żona traktuje Twoją osobę jak zadanie do wykonania, kolejny obowiązek, dopisany do listy w pakiecie "małżeństwo". Wie, że do jej obowiązków, jako przykładnej żony, należy wszelka pomoc w czynnościach codziennych. Ale przytulanie czy czułość nie jest Ci niezbędna do życia. Egzystujesz bez tego. Jej również Twoja bliskość nie jest potrzebna do szczęścia. "Życie to jest to, co nam się przytrafia, gdy planujemy coś innego..." 57 Odpowiedź przez verme 2014-10-05 13:22:33 verme Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-05 Posty: 43 Odp: brakuje mi ciepła Gemma napisał/a:Przeczytałam zamieszczone tu posty i mam swoją, bardzo subiektywną teorię. Być może żona traktuje Twoją osobę jak zadanie do wykonania, kolejny obowiązek, dopisany do listy w pakiecie "małżeństwo". Wie, że do jej obowiązków, jako przykładnej żony, należy wszelka pomoc w czynnościach codziennych. Ale przytulanie czy czułość nie jest Ci niezbędna do życia. Egzystujesz bez tego. Jej również Twoja bliskość nie jest potrzebna do w tym jest , w zdrowiu i w chorobie no i tak jest ale bez cukierków . Wyglądamy jak przykładne małżeństwo , wyciąga mnie do sklepu kupuje mi ciuchy - musisz dobrze wyglądać ale chyba po to żeby ludzie nie mówili że jestem jakiś zaniedbany . 58 Odpowiedź przez Gemma 2014-10-05 13:27:50 Gemma Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-07-07 Posty: 490 Odp: brakuje mi ciepła Bo o cukierkach nic w przysiędze małżeńskiej nie ma To trzeba umieć sobie dopowiedzieć między wierszami "Życie to jest to, co nam się przytrafia, gdy planujemy coś innego..." 59 Odpowiedź przez verme 2014-10-05 13:35:46 verme Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-05 Posty: 43 Odp: brakuje mi ciepła Gemma napisał/a:Bo o cukierkach nic w przysiędze małżeńskiej nie ma To trzeba umieć sobie dopowiedzieć między wierszamino tak nic tam takiego nie ma , dzwonie do kurii żeby to zmienić ;-) 60 Odpowiedź przez Gemma 2014-10-05 13:41:23 Gemma Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-07-07 Posty: 490 Odp: brakuje mi ciepła Oni dość alergicznie reagują na słowo "zmiany" "Życie to jest to, co nam się przytrafia, gdy planujemy coś innego..." Strony 1 2 Następna Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Cytaty Olafa Nie mam co czym pisać więc piszę o "Krainie lodu". Na dzisiaj postanowiłam przygotować dla Was cytaty bałwanka Olafa. Cytaty ze zdjęcia: Dobra wróżba: Będę nadziany! Niech słoneczko znowuż da w czapę! Lód w lecie! Ale efekty w czydy (3D)! Tak a co... Tak a co... Cześć! Jestem Olaf! Trochę brakuje mi ciepła. Teksty z obrazka napisałam jakbyście się nie mogli odczytać z mojego pisma... Jeżeli chcecie mogę zrobić cytaty innych bohaterów z "Krainy lodu". Pa pa! Popularne posty z tego bloga "Kraina lodu" - recenzja i opis. Jak wiecie niedawno byłam w kinie na "Krainie lodu" i obiecałam Wam recenzję tego filmu. Na pewno czytaliście dwa najbardziej znane opisy "Krainy lodu": Anna wyrusza na wielką wyprawę, by odnaleźć swoją siostrę Elsę, której magiczna moc uwięziła królestwo Arendelle w okowach wiecznej zimy. W poszukiwaniach towarzyszy jej Kristoff, przed którym górskie szlaki nie kryją żadnych tajemnic i jego lojalny renifer Sven. Podczas misji ocalenia królestwa przyjaciele zmierzą się z surową pogodą, napotkają niebotyczne góry, tajemnicze trolle i zabawnego bałwana o imieniu Olaf. źródło: Kiedy czytałam ten opis myślałam, że taki wystarczy, lecz po obejrzeniu filmu poczułam lekki niedosyt... Lecz niedawno natrafiłam na bardziej szczegółowy opis... Akcja rozgrywa się w królestwie Arendelle, gdzie mieszkają dwie małe księżniczki - Elsa oraz jej młodsza siostra Anna. Elsę jednak wyróżnia niesamowity dar - pos Kolejne dni ferii I Konbawa! Jestem, a dzisiejszy post będzie dopięty na ostatnie guziki. Będzie też Cynka. Pewnie Ci, co wchodzą na mojego Facebooka zauważyli, że pisałam, że będzie post Niestety nie wszystko szło po mojej myśli, bo w sobotę spotkaliśmy się ze znajomymi, a w niedzielę już jechałam do domu. W sumie to chyba jednak dobrze, bo gdybym miała napisać post na szybko, nie wyszłoby mi to za dobrze... Dzisiaj pora na zdjęcia z Mikołajek, a jako że jestem już w domu, mogę dodawać je bez ograniczeń. ^^ Z góry mówię, że ten post pisałam parę dni i mam nadzieję, że się Wam spodoba. Zdjęcia poniżej mogą wydawać się zwykłe, lecz dla mnie wyglądają magicznie. Tak klimatycznie. Pomost w otoczeniu grubej warstwy lodu... Nie mogłam przestać robić zdjęć. Jeżeli ktoś już był w Mikołajkach, widział fontannę poniżej, więc jej już opisywać nie będę. ^^ Cynka. ^^ Ciąg dalszy jutro (mam taką nadzieję). Oyasumi! Lubimy tworzyć pracę z odbitych dłoni lub stóp. Takim ciekawym dla dziecka sposobem można stworzyć naprawdę wiele różnych razem, z racji tego,że :a. Hania lubi bajkę “Kraina lodu”b. jest oknem troszkę śniegud. lubimy malować stopypowstał …bałwan Olaf POTRZEBUJEMY:– białą,brązową i czarną farbkę– niebieską i pomarańczową kartkę– pędzel,klej i nożyczki JAK POWSTAŁ NASZ OLAF?1. Stopę Hani pomalowałam białą farbką2. Następnie odbijamy stopę na niebieskiej kartce czasie gdy farbka schła, z pomarańczowej kartki wycięłam nos Olafa i przykleiłam Brązową farbką domalowałyśmy ręce i włosy, a czarną oczy,guziki i buzie. Pamiętajmy żeby zostawić białe zęby bałwanka Olaf może się już z Wami przywitać. ” Cześć dzieciaczki, jestem Olaf i trochę brakuje mi ciepła!”Kto chętny przytulić Olafa? *Klikając etykietę odciski dłoni i stóp znajdziecie więcej naszych pomysłów Ten tb jest pisany łzami, przez dziewczynę z wieloma bliznami... Posts Likes Following Ask me anything Submit a post Archive - Cześć, jestem Olaf, trochę brakuje mi ciepła- Mi również, nawet bardzo, ale wolę być sama… More you might like Bawiłam się w chowanego z okiem opatrzności, dla tego czuję się jak jebany zabieg okoliczności, albo błąd w systemie Boga, może miałam samotnie cierpieć w piekle, a jednak cierpię na ziemi, wśród ludzi, udając na codzień szczęśliwego Anioła… Moje życie jest jak popiół w piecu, tak samo szarobure i tak samo bez sensu… Nie mam już siły by więcej płakać, aktualnie czuje się jak anioł co nie może latać, chodź skrzydła posiada, do nieba wznieść się nie może, do tego najbliższe osoby wbijają w serce noże… Gdzie podziała się logika oraz sens istnienia, teraz życie jest jak kara, gorsza od więzienia… Kamień na sercu, dusza na ramieniu, krew na dłoniach, mam przykrą wiadomość , historia zatacza koło i zaczyna się na nowo… Padam na twarz a inni tego nie widzą, omijają mnie bokiem, po czym ze mnie szydzą… Zamknięta w 4 ścianach, zdala od ludzi, poukładam sobie życie, gdy zacznie mi się nudzić… Powoli się poddaje i umieram od środka, dla innych to dziwne, a u mnie to norma… Jeśli istniejesz , nie bądź dla mej duszy katem, tylko popatrz co się dzieje z moim brzydkim szarym światem… W rzeczywistości piekło to inni albo my sami…

jestem olaf i troche brakuje mi ciepła